U mnie było bardzo podobnie i też długo się wahałem, bo zapasowy klucz leżał bezpiecznie w domu. Finalnie zdecydowałem się na
wymiana zamka w drzwiach, bo doszedłem do wniosku, że spokój psychiczny jest ważniejszy niż oszczędność. Nawet jeśli szansa, że ktoś użyje zgubionych kluczy, jest mała, to świadomość, że nikt obcy nie ma dostępu do mieszkania, naprawdę robi różnicę. Po takiej decyzji przestajesz się zastanawiać „a co jeśli”.